MATKI I SYNOWIE
czyli potęga kobiecości
Ellice Hopkins
wierny reprint z 1902 r.
„Kobieta musi rozwiązać najgłębsze moralne zagadnienia ludzkości (…); klucz do tych zagadnień leży w ręku matek narodu. One i one wyłącznie mogą otworzyć podwoje, wiodące do wyższego i potężniejszego życia. Jak mówi Ibsen: „to jest posłannictwo, które leży przed nimi!”.
(…) właśnie zamierzam Wam wskazać głębsze strony życia i wychowania Waszych synów, przedstawić Wam przed oczy fakty, które poznać musicie, jeżeli macie być ich przewodniczkami, i podsunąć Wam pewne myśli, które, jako wynik zbiorowych doświadczeń i modłów, mogą okazać się Wam pomocą w tem, co najwięcej leży na sercu. (…)
Ażeby się stać przewodniczkami swoich synów, nie potrzebujecie poznać zła w całej rozciągłości i ze wszelkimi szczegółami. My, kobiety, dzięki Bogu, mamy do czynienia ze źródłami wody czystej jak kryształ, tryskającemi u tronu Boga, nie z rynsztokami, toczącymi odpływy brudnej wyobraźni i nikczemnych czynów ludzkich. Naszem zadaniem jest wszczepianie pozytywnej czystości, nie zaś działanie negatywne, ostrzeganie przed występkiem. Nie obawiajcie się również, że złe, z którem się zapoznać musicie dla spełnienia swego najświętszego posłannictwa, splami Was. (…) Złe, które chwytamy, by iść z niem w śmiertelne zapasy i, zwalczając je, ratować dusze, dla których Chrystus skonał na krzyżu, nie plami; ono nas okrywa śnieżną bielą od stóp do głowy i wieńczy nas złotą koroną. (Ze Wstępu)