LEKI NA STRACHY ŚMIERTELNE
jak ich kto zażyje, ten się już nigdy śmierci bać nie będzie
reprint z 1863 r.
UWAGA! Brak autora i brak imprimatur!
I otóż macie w polskim języku książeczkę piękną i pożyteczną, z której się wiele rzeczy dobrych nauczycie, w której wyczytacie, co to najwięcej napędza człowiekowi strachu przed śmiercią, a jakim sposobem można z ufnością w Bogu i pociechą pożegnać się z tym światem. Że wam przypadnie do gustu, za to już ręczę. Macie tam w niej sporo przykładów: poznacie z nich, jak to ludzie grzesznie żyjący, smutnie i w rozpaczy kończą, a znowu jak ludzie uczciwi z radością witają śmierć, przychodzącą z kosą przeciąć pasmo ich życia ziemskiego. Macie tam o różnych przedmiotach nauki i przestrogi, i zaraz jakby na dłoni pokazane, co trzeba odmiatać od siebie, czego się chronić, a co oburącz pochwycić i wedle tego działać. Jeśli się tej nauki katolickiej, podanej wam zrozumiale i przystępnie, trzymać będziecie w każdej chwili życia, to się wam wieść będzie dobrze tutaj na ziemi, błogosławieństwo Boże będzie wam wszędzie towarzyszyło, a w godzinę śmierci możecie być pewni wiecznej w niebie szczęśliwości. Więc teraz ludkowie moi, rączo bierzcie się do czytania, a przekonacie się, że „Leki“ są dobre i skuteczne, a będą tem skuteczniejsze, im sumienniej i częściej zażywać je będziecie.
(Z przedmowy Autora)